Lubię to!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lipca 2014

Wspólnie tworzymy logo!

Moje Drogie Niedoczynne,

Zachęcam Was do przesyłania Waszych zdjęć w akcji -- aktywnie walczymy z niedoczynnością:) Może to być potrawa, którą przygotowałyście, aktywność fizyczna, oczekiwanie w kolejce do endo lub moment, który może zainspirować innych do walki! Czekam na Wasze zdjęcia do końca tygodnia w wiadomościach prywatnych na facebooku

Aktywnie z niedoczynnością na FB

lub pod adresem email: dariakikola@gmail.com

Motywujmy i inspirujmy razem:)

A Ty co dziś zrobiłaś dla swojej tarczycy?

Poziomka 25 poleca:




godzinny spacer z psem :)













zumbę:)














kitesurfing:) 


 










rolki:) 

















Z mojej strony -- cardio (orbitrek) - 40 minut (poziom 7)

Pamiętaj, zawsze rozgrzewaj się przed ćwiczeniami. Unikniesz w ten sposób kontuzji i przyspieszysz spalanie tkanki tłuszczowej. Same brzuszki nie dadzą Ci efektu płaskiego brzucha... Przeznacz przynajmniej 20 minut na cardio zanim przystąpisz do ćwiczeń.



A później moja ulubiona sekcja - ciężary:)


20 x squats (przysiady) z 5 kg w obu dłoniach

15 x wyrzut nóg w bok (obie nogi)

10 x "deska" z podnoszeniem ręki i wyciąganiem jej do przodu (bez ciężarka)

20 x squat i unoszenie jednego ciężarka do góry (10 kg)


dla początkujących polecam trening z kettlebells



Po wszystkim coś zdrowego do picia - borówki, maliny, jogurt naturalny, mleko bez laktozy (tu przed miksowaniem), najlepiej w towarzystwie przyjaciółki lub partnera, który nie może wyjść z podziwu:)



Już wkrótce - Hashimoto, co nas różni i co nas łączy? Oraz edukujmy społeczeństwo -  wspólnie zbudujmy listę objawów niedoczynności i nadczynności tarczycy. Nie tych książkowych. Tych, które towarzyszą nam na co dzień...

Pozdrawiam Was serdecznie i czekam na Wasze inspiracje! 
Dee

piątek, 4 lipca 2014

Aktywny weekend:)

To ile kalorii spalasz zależy od wielu czynników -- m.in od Twojej wagi, intensywności treningu i samej formy ćwiczeń. Poniższa tabelka pomoże Ci sprawdzić ile "potencjalnie" spalisz podczas wybranego treningu!
waga:
kg
czas treningu w minutach:
min
rodzaj dyscypliny:



 

Zaczął się weekend i wyjątkowo pogoda nam dopisuje, dlatego zachęcam Was serdecznie do aktywności fizycznej na świeżym powietrzu, najlepiej w gronie rodziny lub przyjaciół. Szybkie propozycje:

a) Szaleństwo na dwóch kółkach -- jazda na rowerze (z prędkością 21-25 km/h)
w moim przypadku oznacza spalenie 428 kcal w 45 minut:)


b) Rolling on the River -- jazda na rolkach to spalone 299 kcal w 45 minut:) 

c) Siatkówka plażowa - 171 kcal w 45 minut. Chcesz spalić więcej? Zagraj z przystojniakami :)
Miłego weekendu!
Zdrówka,
Dee

wtorek, 17 czerwca 2014

jak Ty to robisz?

Redukcja. Magiczne słowo. Im mniej mnie, tym lepiej. Zabawnie to brzmi w czasach, kiedy większość z nas zabija się o „uznanie” czy „fejm”. Niestety  (a  może właśnie stety) wygląd to kluczowa sprawa jeśli chodzi o walidację.  Możesz próbować wmówić sobie, że nie interesuje Cię to jak inni Cię postrzegają (taki bunt jest normalnym efektem burzy hormonów), błagam Cię tylko o jedno—nie szukaj ukojenia po tej burzy w lodówce czy na kanapie.

TRENUJ Z GŁOWĄ

Ile razy zabierałaś się za ćwiczenia, ale zaraz pozwoliłaś się przygnieść wymówkami typu „mam trudniej niż inni”, „nie mam siły”, „nie wyspałam się”, „bo niedoczynność”? Źle do tego podchodzisz. Nie obraź się, ale to czysta ignorancja (i nie mówię tu o konsekwencjach jakie niesie za sobą otyłość:  m.in. cukrzyca, choroby miażdżycowe, choroby zwyrodnieniowe kości). Nie zmieniasz swojego życia z dnia na dzień, bez przygotowania. Nie chcę zabrzmieć jak polski Paulo Coelho, ale nie masz odpowiednich narzędzi by pracować nad swoim ciałem, jeśli nie pracujesz nad umysłem. Zanim przystąpisz do ćwiczeń, znajdź chwilę dla siebie. Zastanów się dlaczego to robisz? Dlaczego chcesz zmienić to jak wyglądasz? Co sprawia, że nie czujesz się dobrze w swojej skórze, jak wiele zależy w tym od Ciebie i Twoich nawyków? Wreszcie, co w Twoim życiu dostarcza Ci negatywnych emocji, stresu? Czy umiesz się z tym pożegnać? Oczywiście, nie uda Ci się od razu, ale musisz wiedzieć, że masz wszelkie prawo do przejścia przez huragan uczuć—złości (momentami wręcz wściekłości), słabości i beznadziei, przez smutek i zrezygnowanie. Jeśli pozwolisz sobie myśleć i nazywać to co czujesz, jeśli zastanowisz się chwilę nad tym kim jesteś i kim chcesz być, poczujesz w pewnym momencie, że trening to nie jest tylko rutyna, wraz z wypalanymi kaloriami będziesz stopniowo pozbywać się duchów przeszłości. Gwarantuję Ci, że kiedy pokochasz samą siebie już żadne zombie nie wyda Ci się straszne, a na pewno nie silniejsze od Ciebie.

ZASKOCZ SIĘ!

Jak odpowiednio dobrać trening? Wszystko zależy od Twojego stanu zdrowia. Upewnij się, że Twoje kolana, stawy i kręgosłup mają się dobrze – u osób zmagających się z otyłością konieczna będzie wizyta u ortopedy. Kiedy już wiesz, że wszystko ok, polecam zacząć od Skalpela (http://www.youtube.com/watch?v=DbZs9Dp4E-s) lub kompilacji 5 filmików z 6 minutówkami: (http://www.youtube.com/playlist?list=PLBiG1Oy7IRBVI8Y0eXGBIVNSYohQVEnL5). Nie ćwicz codziennie. Pozwól Twojemu ciału zregenerować się. Po dniu przerwy pokuś się o kolejny zestaw ćwiczeń, które nie są bardzo obciążające Skalpel II (http://www.youtube.com/watch?v=x8Y5ZoQ9Cw8) lub zestawy proponowane przez Mel B (http://www.youtube.com/watch?v=s2-X4r-NOW4). Chodź na spacery (szybki marsz, trucht), pływaj, skacz na skakance, graj w squasha, tańcz! Stopniowo przyzwyczajaj swoje ciało do ruchu, ale nie pozwalaj, żeby każdy Twój tydzień wyglądał tak samo!
Dlaczego? Niedoczynność tarczycy to Twój naturalny trener personalny. Sama stawia Ci poprzeczkę coraz wyżej. Po miesiącu przyzwyczajania się do ruchu poczujesz, że Twoje ciało woła o więcej. Tutaj też kryje się mały haczyk, jeżeli stale będziesz wykonywać te same ćwiczenia, nie zobaczysz spektakularnych efektów. Nie wystarczy, że zakupisz karnet na siłownię i będziesz powtarzać tą samą rutynę. Przy niedoczynności tarczycy potrzebujesz terapii szokowej—zaskakuj swoje ciało nie tylko formą treningu, ale też intensywnością (tak wiem, że boli i że to już 26. squat, ale w dalszej perspektywie Twoje pośladki [i ten kto może się nimi cieszyć;)] będą Ci dziękować).   

DLA UZALEŻNIONYCH

Kiedy czujesz, że masz już wystarczająco dużo siły, porwij się na Killera (http://www.youtube.com/watch?v=p7MoZwYyx7I) lub Turbo Spalanie (http://www.youtube.com/watch?v=xo-hUZYDORU). Skup się na poszczególnych partiach ciała, z którymi ciężko Ci się rozprawić. U mnie były (i wciąż) są to „boczki”. Tutaj najlepiej sprawdza się trening z Tiffany Rothe (http://www.youtube.com/watch?v=r_J8btnIEKQ) – kupa śmiechuJ , możesz też zainwestować w hulahop z masażerem, który rozbija tkankę tłuszczową np. http://allegro.pl/duzy-hula-hop-sapphire-052-z-masazerem-hulahop-wh-i4308100334.html, włączasz swój ulubiony serial i kręcisz –nawet nie zauważysz jak minęło pół godziny.  
Świetnym rozwiązaniem są też zajęcia fitness. Postaraj się nie mieć ulubionych, jedynych, na które chodzisz. W tym tygodniu wybierzesz się na STEP, PILATES i ZUMBĘ, ale za tydzień…co powiesz na YOGĘ, CROSS-FIT i STRETCHING?
Uważaj, tylko nie wpadnij w pułapkę – ruch uzależnia. Znajdź czas na regenerację. Tarczyca jest naszym błogosławieństwem i przekleństwem, cały czas będzie nam o tym przypominać . Jest świetnym motywatorem w mierzeniu wyżej i sięganiu po więcej. Ale też mści się boleśnie, kiedy ją zaniedbujesz i zaczynasz oglądać się wstecz. Życzę Ci wytrwałości w dążeniu do celu. Daj sobie czas, ale czas wypełniony działaniem i podejmowaniem coraz większych wyzwań. Kibicuję Ci całym sercem!
Zdrówka.

Dee.  

Na koniec mała prywata. To ja rok temu. I dziś. Może ta zmiana nie jest olbrzymia, ale czuję się znacznie lepiej, szczęśliwiej :)
PS. Wkrótce notki poświęcone ćwiczeniom na poszczególne partie ciała. Czekam na Wasze sugestie i pytania:)